Witam, witam, cześć i czołem! :D
Po pierwsze chciałabym się z Wami przywitać moi drodzy Czytelnicy.
Ten blog jest piątym blogiem, którego założyłam. Mam nadzieję jednak, że będzie on całkiem inny niż pozostałe. Dwa moje blogi to blogi z opowiadaniami o idolach. Krótkimi, niedokończonymi opowiadaniami (bądź imaginami- jak kto woli), które prawdopodobnie zostanę takie na zawsze. Przestałam już aż tak interesować się nimi. Przestałam sobie wyobrażać ich jako moich chłopaków/przyjaciół. Dorosłam. Mój trzeci blog miał być blogiem z recenzjami książek. Swego czasu bardzo dużo czytałam i chciałam dzielić się moimi przemyśleniami na temat książek. Tę ideę zabił jednak (kolejny raz) mój brak systematyczności. Nie potrafiłam regularnie wrzucać postów. W sumie pewnie dalej nie umiem. Tamtego bloga być może reaktywuje w bliskiej przyszłości. Okaże się ;)
Mój czwarty, a tak naprawdę pierwszy blog zawsze miał pełnić rolę pamiętnika. Gdy był publiczny pisałam tam naprawdę różne rzeczy. Z czasem...zaczęłam się ich wstydzić...Tak, wiem, to chore. Ale niestety tak było. Dlatego zmieniłam go na blog prywatny. Od tamtego czasu napisałam na nim jeden post...Chyba uznałam wtedy, że wole pisać na papierze-w "Magicznym zeszycie", których teraz mam kilka. Tam zapisuje wszystkie swoje myśli, nadzieje, marzenia, wspomnienia, dobre i złe chwile. Po prostu wszystko, Piszę tam też czasem wiersze, albo opowiadania.
Powiedziałam, że chcę, by ten blog był inny niż pozostałe. Sądzę jednak, że mógłby być on nieco podobny do tego, którego założyłam jako pierwszego. Chcę tu pisać moje myśli. Ale nie w takiej plątaninie jak są notowane w Magicznym Zeszycie. Chcę tu ujmować je w piękne słowa. Chcę tu pisać opowiadania, wiersze, wszelkie inne formy, które będą w stanie oddać moje wnętrze. Chcę się tu naprawdę otworzyć.
Ten blog ma być pewnym etapem mojej terapii. Terapii wymyślonej dla mnie, przeze mnie. Chcę odzyskać dawną mnie. Myślę, że robiąc na nowo coś, co kiedyś sprawiało, że byłam szczęśliwa, pomoże mi być szczęśliwą obecnie. Chcę nadać przeszłości drugie życie. Chcę pokazać jej nieco zmodyfikowany sposób objawiania się. Chcę byśmy obie żyły na nowo, pamiętając jednak to, co było kiedyś. Liczę, że Wy, czytając wszytko, co tu się znajdzie, odnajdziecie swój sposób na szczęście. Znajdziecie w moim blogu pocieszenie, ukojenie, być może rady. Coś, co w jakiś sposób pomoże Wam w życiu.
Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy, ile znaczy dla mnie nowa okazja do pisania. Dostałam od Boga szansę na rozwinięcie się. Obiecuję, że tym razem jej nie zmarnuję!